- Dwieście czterdzieści siedem – odczytała z przyczepionej
do hotelowego klucza przywieszki. Skierowali się w długi korytarz.
- To tutaj.
Pomieszczenie pachniało lawendą, a jego wystrój oparty był
na liliowym kolorze. Hotel nie dysponował jednoosobowymi pokojami, więc w
sypialni stało podwójne łóżko. Hibiki podniósł z niego dwa białe ręczniki i
zwinnym ruchem położył na stoliku.
- Za chwilę zrobię ci herbatę. Połóż się i odpocznij,
skorzystam tylko z toalety.
* *
*
- Została jeszcze minuta do końca – delikatnie powiedziała
Mira, przykładając mikrofon do ust.
- Nie mogę przegrać! – Gajeel ledwie wsuwał kolejną porcję
kurczaka.
- Dalej Sting! –zagrzewał z całych sił Lector.
Wrzawa ogarnęła całą salę. Dopingujący „Mistrzostwom
Jedzenia” byli jeszcze głośniejsi niż obserwatorzy niemniej emocjonującej
partyjki bilarda między Erzą a Jellalem. Zaczęło się odliczanie. Usłyszeli je
nawet goście preferujący salę oficjalną, którzy częstowali się akurat winem.
- Proszę się nie rozchodzić, za kilka minut ogłoszenie
wyników – przemówiła Mira.
Salamander był bardzo niespokojny; coś ostrzegało go, żeby
uważał. Jego zmysły wyostrzyły się, a czujność wzrosła do granic możliwości.
Zerknął na pozostałych trzech Smoczych Zabójców biorących udział w konkurencji,
po czym wstał od stołu.
- Natsu, poczekaj! – niebieski Exceed usiłował dogonić
partnera.
- Zostań, Happy.
- Ale…
- Proszę – przerwał mu – odbierz za mnie nagrodę –
uśmiechnął się, lecz nie na długo. Skoncentrował się w mgnieniu oka. Czuł, że
nie powinien brać Happy’ego ze sobą. Sam nie wiedział, dokąd idzie. Chwycił
leżący na stole pęk kluczy i pobiegł w stronę schodów.
* *
*
Lucy skierowała spojrzenie na sufit, głęboko oddychając.
- Cześć Natsu! – rozpromieniła się.
- Jak się czujesz? – chłopak odpowiedział jej szerokim
uśmiechem i usadowił się obok niej na
łóżku. Ona również usiadła.
- Wszystko w porządku. Hibiki powiedział, że zrobi mi
herbatę. Chce mi się pić. – Popatrzyła mu w oczy. Ujął jej policzek, a już po
chwili ich usta złączyły się w pocałunku.
- Wystarczy, czy powinienem wstać i poszukać szklanek? –
zagadnął uwodzicielsko.