* *
*
- Witamy w ALfheim
Online! Najpierw wybierz płeć i nazwę postaci.
- L-u-c-y – literowała równo z wystukiwaniem na klawiaturze.
- Okej.
- Teraz wybierz swoją
rasę. Wybierz jedną z dziewięciu ras.
- Hmm… Wszyscy pewnie wybiorą tę.
- Na pewno Sylph?
Wygląd twojej postaci zostanie wybrany losowo. Czy wszystko się zgadza?
Zostaniesz przeniesiona do startowego miasta na terytorium Sylph. Powodzenia.
* *
*
Przepełnione zielenią miasto ukazało się przed nią.
- Jak tu pięknie! Muszę szybko znaleźć resztę.
Wybiegła z początkowego pomieszczenia i rozejrzała się.
Darowała sobie stragany, ważniejsze na tę chwilę było skupienie. Dużo łatwiej
gra się z przyjaciółmi.
- Cześć ślicznotko. Czyżbyś się zgubiła? – zaczepił ją
chłopak wyglądający na takiego w podobnym wieku.
- Jestem tu nowa – uśmiechnęła się lekko.
- Cabinton. Albo po prostu Cab – podał jej dłoń.
- Lucy. Miło mi poznać.
* *
*
- Mam duże szczęście, że spotkałam cię na samym początku. –
Była w dobrym nastroju, przegryzając dziwny rodzaj fastfooda. – Nie serwują
tutaj innych rzeczy?
- Oczywiście, że serwują. Ale zapewniam cię, nie ma nic
lepszego od Nujito. Znajdziesz swój smak i zakochasz się po uszy.
- A właśnie! Wiesz może, jak odnaleźć przyjaciół w tej grze?
Odkąd się zalogowałam, nie wiem, gdzie są.
- To nie takie trudne. Przecież zawsze możesz się wylogować.
– Posłał jej szeroki uśmiech. – Podejrzewam, że są w miastach swoich ras.
- Dzięki! Do zobaczenia, Cab!
- Ej, poczekaj! – krzyknął, by ją zatrzymać, jednak
wylogowała się zaraz po pożegnaniu.
* *
*
Ostrożnie ściągnęła AmuSphere. Okazała się jedyną w świecie
żywych – reszta leżała spokojnie, grając.
- Natsu… - potrząsnęła jego ramieniem, lecz bezskutecznie. –
Chcę z tobą porozmawiać!
Poczuła się bezradna. Przyłożyła chłodną dłoń do jego
policzka, niestety nadal nie przynosiło to efektu.
- Trochę sobie poczekam – szepnęła pod nosem i sięgnęła po
gazetę.