The Game - część 2

2A.
- A nie zechciałaby pani może zjeść ze mną tego kebaba? – proponujesz. – Tylko wypchana bułka i my.
- Kończę pracę o dziewiątej wieczorem. Spotkajmy się pod pomnikiem papieża. Będę ubrana w rubinową sukienkę.
Rozłącza się.
- Nie wiedziałem, że pracuję u takiego amanta! – zagaduje zdziwione ucho.
- Pracujesz u mnie? Co to, zakład pracy?
- Ty tego nie zrozumiesz. Mnóstwo nieprzespanych nocy, a i tak na końcu mijam się z jakąkolwiek wdzięcznością.
- Robisz ze mnie bezdusznego potwora.
Pozostaje ci czekać na spotkanie. Na szczęście czas szybko mija i zjawiasz się w umówionym miejscu.
Jaką dziewczyną będzie nieznajoma?
* Chudą. – 3A
* Grubą. – 3B
* Brzydką. – 3C
=====================================================
2B.
- To świetnie!
Nieznajoma tłumaczy ci, jak dojść do budki z najsmaczniejszymi kebabami w mieście. Twój mózg postanowił zagrać sobie w grę i wyłączyć opcję „automatyczne zapamiętywanie”. Tym sposobem po zakończeniu rozmowy niczego nie możesz sobie przypomnieć. Na twoich szerokich barach pojawiają się dwa małe stworki. Standardowo aniołek i diabełek.
- Koleś! Czaisz to? Ta laska na ciebie leciała! Weź się z nią umów!
- Niee, nie nie nie. Wiem, o co ci chodzi. Źle postrzegasz miłość – odpowiedział mu kolega z aureolą. – On potrzebuje kogoś z prawdziwego zdarzenia, a nie dupy do kręcenia. – „Naiwny…”. Tylko to słowo przychodzi ci teraz do głowy. Ale przyznaj, fajnych kumpli masz.
- Przestań rymować, bo się spocisz. – Diabełek nie odpuszcza, a ty zaczynasz mieć niezłą fazę. Natomiast aniołek postanawia sobie porapować.
- Prawdomówność, dobroć, cnota, to najlepsza jest robota. Jeśli nie jesteś niechluja, weź się w garść, do… - Nie zdążył dokończyć, bo twoja lewica zdzieliła aniołka w szczękę. W sumie i tak nie miałeś ochoty słuchać rapu grzecznych ludzi. Żadna strata.
- Leć do tej laski i rób, co facet powinien robić najlepiej! – krzyczy ci na pożegnanie czerwony przyjaciel. Wydajesz z siebie złowieszczy śmiech i idziesz przed siebie.
Jaki masz cel?
* Posłuchać diabełka. – 3C
* Coś zjeść. – 3A
* Iść na imprezę i się upić. – 3D
=====================================================
2C.
- Nie, to chyba jednak zamówię pizzę – mówisz.
- Dobrze, jaka będzie?
- Z mięsem. Dużo mięsa. Może być podwójna porcja.
- Proszę podać adres, zamówienie zostanie dostarczone w ciągu pół godziny.
Kończysz rozmowę, podając adres i rozsiadasz się w fotelu przed telewizorem. W Polzadzie akurat zaczęły się reklamy między dwoma połowami meczu Polska – Niemcy.
- Sponsorem programu jest farba olejna firmy Patelnia, oferująca najlepsze oleje do smażenia. – wyrzuca z siebie telewizor już któryś raz w ciągu tych piętnastu minut. Obraz zmienia się na zieloną trawę. I ku twojemu zdziwieniu nie jest to reklama. – Witamy w drugiej połowie meczu, tutaj Dariusz Szpakowski team. – Po chwili zmienia ton wypowiedzi. - Lewandowski biegnie w stronę bramki. Czy to wykorzysta?!
- Goooool! – krzyczysz. W tym momencie rozlega się również dzwonek do drzwi. – Jedzonko!
Tym razem nie masz wyboru.
* Wychodzisz przez drzwi mieszkania. – 3B
=====================================================
2D.
- Przepraszam panią… Mogłaby mi pani pomóc wstać?
Ciemnowłosa blondynka o rudych włosach uśmiechnęła się do ciebie życzliwie i podała rękę. Szkoda, że nie ogarniasz. Dopiero po chwili wstajesz z bólem tyłka, jęcząc żałośnie.
- Co panu dolega? Zadzwonić po karetkę?
- Nie, dziękuję. To tylko drobny wypadek. Auuu!
- Oh, przepraszam! Może jednak mogę się na coś przydać?
- W sumie to wybrałem się po coś do jedzenia…
- Chce pan wejść do sklepu? Mam jeszcze trochę czasu, poszłabym z panem. – pyta, po raz kolejny nie ukrywając troski.
- Myślę, że to dobry pomysł. Jestem XXX.
- Julia. Miło poznać. Możesz chodzić?
- Jeżeli mi pomożesz, pewnie dam radę.
Po dwóch godzinach z hakiem zakupy są już zrobione. Wtedy dochodzisz do wniosku, że przestałeś czuć ból.
Co robisz?
* Idziesz zjeść coś normalnego. – 3A
* Postanawiasz iść na imprezę. – 3D
* Zostawiasz panienkę i zagadujesz do swojego ucha. – 3E
=====================================================
2E.
- Raz kozie śmierć! – mówisz, kładąc otwarte dłonie na chodniku. Niestety dawno nie pakowałeś, czego efektem jest uczucie pośladów przyklejonych czymś mocnym do podłoża. Ale to świetnie! W końcu masz czas na trening!
Napnij mięśnie, i dociśnij obie ręce do chodnika. Mocniej! Czujesz tę moc? Co z tego, że piasek wbija się głęboko w twoją skórę? To prawdziwy peeling!
- Cholera, nawet pospać nie można! Zabieraj się stąd! – Tak, właśnie mówi do ciebie płytka chodnikowa. Odpowiedz jej.
- Pomógłbyś mi, a nie…
- Spoko. – Czujesz, jak nowy kumpel przestawia kości twojej miednicy. – Nówka sztuka.
- Dzięki!
Co robisz?
* Idziesz coś zjeść. – 3A
* Bierzesz płytkę do domu. – 3F
* Bierzesz swoją nową dupę na imprezę. – 3D
=====================================================
2F.
Leżysz i nic nie robisz. W sumie zaczyna ci się to nudzić, bo ile można leżeć?
Przejdź do 2E
=====================================================
2G.
- Auu! To wszystko przez ciebie, głupi kundlu!
- Jestem kotem – odpowiada zirytowany.
- Lepiej wiem! – Lekko się obracasz, robiąc zamach nogą i kopiesz kota. Ten natomiast krzycząc coś pod wąsem, odlatuje w kosmos.
- Jak mogłeś, rudzielcu?! – Patrzysz w stronę dziwnego głosu. Nagle obraz zaczyna ci się zamazywać, aż w końcu całkowicie się zmienia.
Świat wiruje wokół ciebie, jest ciemno, a wokół świecą gwiazdy. Patrzysz na swoje ręce łapy, które okazują się być czarne. Za te bluźnierstwa dobra wróżka zamieniła ciebie i kota ciałami.
Odzyskujesz nieco ogarnięcia. Dochodzi do ciebie tylko fakt, że stałeś się kolejnym satelitą Ziemi.
Musisz poddać się siłom grawitacji i wybrać jedyne słuszne zakończenie.
* Jedyne słuszne zakończenie – 3G

Część 1 | Część 3