- Dzień
dobry – Lucy przywitała się z panem w garniturze, siedzącym za biurkiem.
- To może my
poczekamy na zewnątrz – dodała Wendy. Do pomieszczenia weszła dwójka chętna do
startu.
- Czy zapisy
na Małe Igrzyska Magiczne są jeszcze aktualne? – bez zbędnych wstępów zaczęła
Lucy, siadając na krześle przed rozmówcą. Z pewnością była lepszym dyplomatą
niż Natsu.
- Dzieciaki,
skąd wy się urwaliście? Za chwilę ogłoszenie uczestników ćwierćfinału –
odpowiedział im rozbawiony, zerkając na zirytowanego chłopaka. Dziewczyna również
zauważyła, że podłamany Dragneel nic nie pomoże, więc postanowiła wziąć sprawy
w swoje ręce.
Zgrabnym
ruchem oparła oba łokcie na biurku, lekko pochylając się w jego stronę. Lewą dłoń
położyła na policzku, a drugą delikatnie przesuwała po starannie lakierowanym
drewnie. Jej spojrzenie ociekało seksapilem, niezłamaną pewnością siebie i
żądzą wpłynięcia na drugiego człowieka.
Rozchylone usta nie ukrywały zadowolenia.
- Jest pan
pewien, panie… organizatorze?
- Ee… -
odparł mocno zmieszany, wpatrując się w igrającą z nim dziewczynę. Pociągało go
wszystko, na co spojrzał. Rozkoszując się widokiem, zwrócił uwagę na wszystkie
szczegóły, choć nie dawał sobie tego po sobie poznać. - To jest… Jeszcze się
zastanowię. – Lucy triumfalnie uśmiechnęła się i z powrotem oparła plecy o krzesło.
Nawet Natsu był pewien podziwu.
- Mam
nadzieję, że pozytywnie rozpatrzy pan naszą prośbę.
- A mógłbym
jeszcze o coś spytać…? – organizator zerknął na dyskretnie eksponowany przed
nim moment wcześniej różowy znak gildii. Dopiero teraz jednak odzyskał kontrolę
nad sobą. – Należycie do jakiejś gildii?
-
Oczywiście, jesteśmy magami Fairy Tail! – wtrącił się Natsu.
- To zmienia
postać rzeczy, moi drodzy. – Człowiek po przeciwnej stronie biurka stał się
natychmiast niezmiernie uprzejmy - Oboje chcecie wystartować?
- Tak – odpowiedziała
Lucy pospiesznie, aby chłopak w różowych włosach nie zepsuł przypadkiem jej
mistrzowskiej dyplomacji.
- Imiona,
nazwiska poproszę.
- Natsu
Dragneel – wyrwał się podekscytowany możliwością wystartowania chłopak.
- I Lucy
Heartfilia – dodała blondynka, kiedy organizator zapisał już pierwsze nazwisko.
- To wszystko,
miło mi było was poznać – odparł na pożegnanie i wstał z fotela.
*
* *
- I jak
poszło? – spytał Happy do wychodzących z pomieszczenia przyjaciół.
- Udało się!
– Natsu podskakiwał z radości.
- Powiedział,
że za chwilę ogłoszenie uczestników ćwierćfinału. Ruszajmy na arenę!
*
* *
Arena w
Shirotsume pękała w szwach i nagrzewała się z emocji. Publiczność była
zachwycona.
- A teraz
poznajmy zwycięzców eliminacji! – komentator otworzył symboliczną, białą
kopertę. – Risley Law i Milianna z Mermaid Heel! Sting Eucliffe z Sabertooth! Eve
Tearm z Blue Pegasus! Bacchus Groh z Quatro Cerberus! Lyon Vastia z Lamia Scale!
Oh, przepraszam, dostałem właśnie informację… W ćwierćfinałach mamy
jeszcze dwóch członków Fairy Tail – Natsu Dragneel i Lucy Heartfilia!
Wrzawa
panowała jeszcze przez kilka godzin. Odbyły się dyskusje, wywiady, a na sam
koniec wszyscy zebrani magowie urządzili zjawiskowy pokaz fajerwerków. Po tym
wydarzeniu zmęczeni podróżą członkowie Fairy Tail znaleźli tani, ciasny, ale
przytulny hotelik i przygotowywali się psychicznie do jutrzejszych walk.