Mały Turniej Magiczny - rozdział 12

- Yajima-san, komu zamierza pan kibicować?
- Z pewnością walka będzie zacięta. Fairy Tail niespodziewanie wystawiło dwóch silnych zawodników, ale najchętniej zobaczyłbym w finale dwóch Smoczych Zabójców.
Komentator skierował mikrofon w stronę Jury z Lamia Scale.
- Oczywiście liczę na Lyona jako członka gildii, do której należę. Na razie wstrzymam się od typowania osób w finale.
- Gościmy dzisiaj także księżniczkę Hisui, stojącej w tej chwili na dole. Zaraz po losowaniu odwiedzi nasze studio – dodał, po czym napięcie bardzo szybko wzrosło. Nastała cisza, jakby całe Fiore wyczekiwało na ten moment. - Już są! Gorące brawa dla wszystkich uczestników!
Na trybunach ludzie wstali, krzyczeli i piszczeli ze szczęścia. Nazwiska zawodników wyczytywano po kolei, gdy wchodzili na arenę. Cała ósemka prezentowała się wyśmienicie. Stanęli w rzędzie, zniecierpliwionymi spojrzeniami śledząc nadchodzącą księżniczkę  trzymającą barwną lacrymę.
- Kochani, teraz czas na losowanie ćwierćfinałów. – Podeszła do pierwszej osoby. Wystarczyło lekkie dotknięcie, a na kuli i wyświetlaczach dla widowni pojawił się numer.
*     *     *
- Na początku zmierzą się Risley Law z numerem 1 i Bacchus Groh z numerem 2! Powitajmy ich!
Dwójka ćwierćfinalistów uśmiechała się szeroko, gdyż sam ten etap był sukcesem, a jednocześnie sporym wyzwaniem.
- Moja dusza drży!
- Nie lekceważcie puszystych!
- Zanim zaczniemy, chciałbym tylko przypomnieć, że zwycięzca pojedynku przechodzi do półfinałów. O ile walka nie zakończy się wcześniej, po trzydziestu minutach zostaje przerwana i zawodnicy mierzą się za pomocą WMM. – po raz ostatni przed pierwszym starciem wypowiedział się komentator.
- Zaczynamy… kabo!
Bacchus nie czekał z atakiem. Ruszył z rozbiegiem na przeciwniczkę, używając Pijanej Pięści. Tamta jednak była zbyt zdeterminowana, by poddać się bez walki. W mgnieniu oka magia odjęła jej kilogramów i pozwoliła ominąć rękę mężczyzny. Risley biegła po ścianie areny w Shirotsume. Lider Quatro Cerberus odczuwał skutki nocnego picia, na szczęście  alkohol potrafi zastąpić u niego sen. Opróżniwszy półlitrową butelkę, wkroczył do akcji od nowa. Czekał na natarcie, zbierając siły. Dziewczyna zadowolona z obrotu spraw przeszła do ataku.