- Dlaczego
międzygildyjne potyczki cieszą się większym zainteresowaniem?
- Sama nie
potrafię tego pojąć. Może po prostu walka dla przyjaciół jest bardziej wzruszająca?
*
* *
Nie ruszał
się. Jakoś ciężko mu było znaleźć do tego powód. Oczywiste, że dziewczyna z
Mermaid Heel spróbuje zaatakować od tyłu, z zaskoczenia. Tymczasem ona się
zbliżała. Spryt nakazał wygrać w chytry sposób. Bacchus przestąpił krok w
prawo, uderzając mijającą go przeciwniczkę obiema pięściami na raz. Cios okazał
się nokautujący.
- Wygrywa
Bacchus Groh z Quatro Pu... ee… Cerberus, kabo!
Arena zawrzała
z zachwytu. Nikogo to jednak nie zdziwiło – rozgrywki magów są
najefektowniejszymi wydarzeniami w całym Fiore.
- Zapraszamy
wszystkich na krótką przerwę, a po tym ogłoszenie kolejnej pary!
*
* *
- Natsu,
który miałeś numer?
- Emm… nie
pamiętam. 6 albo 7. A może 3?
- To raczej
któreś z tamtych dwóch. Ja mam trójkę. Trochę się stresuję… - wyznała
niepewnie.
- Nie
przejmuj się, Lucy. Na pewno wygrasz! – posłał dziewczynie szczery uśmiech,
wyraźnie poprawiając jej nastrój. – Póki się nie poddasz, masz szanse.
Może
wymieniliby jeszcze parę zdań, ale wtrącił się wszechobecny głos komentatora.
- Proszę o
powrócenie na miejsca, za dwie minuty zacznie się kolejna walka: Lucy
Heartfilia kontra Eve Tearm!
*
* *
Chwyciła pęk
kluczy, kierując się w kierunku wyjścia.
- Powodzenia, Lucy! – krzyknął do niej Happy. Natsu nic nie powiedział, dobrze wiedziała, co
sądzi. Sama obecność przyjaciół dodawała otuchy
- Wszyscy we mnie wierzą. Nie mogę ich
zawieść!
Slońce
raziło ją w oczy, gdy wstąpiła na środek areny. Patrzyły na nią tysiące
niecierpliwych oczu. Poczuła się już jednak nieco pewniej.
- Powitajmy
naszych zawodników! – komentator jeszcze bardziej ożywił ludzi, podczas gdy
dwójka przeciwników stała przed sobą w pełni skupiona.
-
Rozpoczynamy drugą walkę, kabo!
Nie czekali.
- Otwórz
się, bramo Złotego Byka! Taurus!
- Wzywałaś,
panienko Lucy? – spytał, bez skrępowania wpatrując się w jej ciało.
- Nie czas
na pogaduszki… - stwierdziła lekko podirytowana. Tymczasem Eve zaczął atak.
- Biały Kieł!